Pozdrawiam!
poniedziałek, 7 października 2013
sobota, 6 lipca 2013
Kocyk patchworkowy.
Jakiś czas temu uszyłam dla mojego synka kocyk. Wykorzystałam do tego resztki tkanin a z tyłu przyszyłam zwykły polar (do kupienia w prawie każdym sklepie z tkaninami). Młody go uwielbia, bawimy się na nim często w "pokarz gdzie...?" są roboty, sowy, samoloty itd.
Pozdrawiam!
sobota, 4 maja 2013
Poduszki
Wracam po kolejnej długiej przerwie od blogowania. Powoli wychodzę z zimowego nastroju. Wracają mi chęci do tworzenia. Dziś zamieszczę zdjęcia kilku poduszek uszytych jakiś tydzień temu. Wszystkie wysłane już do nowych właścicieli.
Pozdrawiam gorąco!
sobota, 9 lutego 2013
Dreamcatcher
Obserwuję od jakiegoś czasu, że coraz większą popularnością cieszą się tak zwane "łapacze snów". Trafiam na nie pod różnymi postaciami, oprócz tradycyjnych widziałam rysowane na tkaninie, jako tatuaże, kolczyki lub naszyjniki.
Nie ukrywam, że bardzo mi się podobają. Postanowiłam więc zrobić taki własny dreamcatcher, ale ponieważ nie dysponuję zbyt dużą ilością czasu, musiałam zrobić go jakąś bardzo szybką metodą. Pomyślałam chwilkę i już wiedziałam jak to zrobić. Przy tej okazji spróbowałam zrobić dla Was mój pierwszy kurs. Wybaczcie, że na zdjęciach nie ma za dobrego światła, ale robiłam wszystko jak szanowny potomek poszedł spać :)
Nie ukrywam, że bardzo mi się podobają. Postanowiłam więc zrobić taki własny dreamcatcher, ale ponieważ nie dysponuję zbyt dużą ilością czasu, musiałam zrobić go jakąś bardzo szybką metodą. Pomyślałam chwilkę i już wiedziałam jak to zrobić. Przy tej okazji spróbowałam zrobić dla Was mój pierwszy kurs. Wybaczcie, że na zdjęciach nie ma za dobrego światła, ale robiłam wszystko jak szanowny potomek poszedł spać :)
Aby zrobić "łapacza snów" potrzebujecie:
tamborek
jakąś już nie potrzebną, lub nie używaną okrągłą serwetkę
nie noszone od dawna koraliki
stare guziki
tasiemki
sznurki
muliny
itp, itd. :)
Najpierw naciągacie serwetkę na tamborek.
Ja użyłam do tego serwetkę, którą zrobiłam wiele lat temu, ale odkąd w naszym życiu pojawił się "Młody" wylądowała razem z resztą szydełkowych robótek w szafie.
Teraz możecie zawiązywać na tamborku wszystko to co Wam wpadnie do ręki.
Ja zaczęłam od sznura koralików, nie noszonych całe wieki.
Wygrzebałam jakieś kawałki koronek. Aby łatwiej przewlekały się przez oczka serwetki, pomagałam sobie szydełkiem.
Możecie dodać też kawałki włóczki, albo muliny.
Na włóczkę nawlekłam kilka guzików.
Na trochę grubszy sznurek nawlekłam koraliki, które zrobiłam kiedyś na zajęciach z ceramiki.
Ponieważ moja serwetka była dużo za duża w stosunku do tamborka, postanowiłam przeszyć ją oliwkową muliną. Trzeba to zrobić aby po powieszeniu serwetka nie wychodziła bokami spod tamborka.
I oto efekt mojej pracy!!!
Gotowy "łapacz snów".
Użyłam do niego bardzo stonowanych kolorów, bo akurat takie pasują do mojego mieszkania. Ale niech Was nic nie ogranicza, możecie zaszaleć z kolorami tasiemek, koralików czy sznureczków.
Mam nadzieję, że mój dreamcatcher się Wam podoba. A mój mały kursik będzie dla Was inspiracją do zrobienia podobnych. Jeśli tak się stanie, to podzielcie się efektami swojej pracy. Bardzo chętnie je zobaczę :)
Pozdrawiam!!!
wtorek, 29 stycznia 2013
.
Wpadłam dzisiaj tylko na chwilkę aby podzielić się z Wami wiadomością o wspaniałym Candy organizowanym przez Maryszę. Zachęcam do zaglądania na jej bloga pełnego różnych wspaniałości.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
