Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tilda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tilda. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 czerwca 2014

...

Wybaczcie mi to chwilowe zniknięcie.
Przez ostatnie dziesięć dni sporo się u nas działo.
Mieliśmy gości, ja miałam małe zlecenia, uszyłam w tym czasie 
poduszkę, lalkę i królika.
Na działce mamy pełno pracy, więc każdą wolną chwilę spędzamy właśnie tam.
Mam dla was mały fotograficzny przegląd tych kilku dni.

Na początek kilka widoków z najwyższego punktu widokowego we Wrocławiu.





Wygłupy na 200 m nad ziemią :)


Moje małe zlecenia.
Poduszeczka z dedykacją.



Oraz lalka i króliczek.
Za nimi stoi moja nowa torba z filcu, z wyhaftowanymi kwiatami.
Ciągle zapominam zrobić jej zdjęcia.


A na działce wszystko rośnie jak szalone.
Pojawiają się już pierwsze małe pomidorki.
Widziałyście kiedyś taki mak?
Biało-fioletowy.



Pozdrawiam!

wtorek, 29 kwietnia 2014

Działking

Co robić w dużym mieście z dwójką dzieci?
Można iść na plac zabaw, na basen, do parku itp., itd.,
 a my poszliśmy na działkę.
Pogoda była dziś przepiękna, grzechem byłoby więc siedzenie w domu.
Porobiłam masę zdjęć, będę więc was nimi zanudzać :)

Na początek zdjęcie, które zrobiłam zainspirowana wyzwaniem w
Trzeba zrobić fotolift tego zdjęcia.


Oto moja wersja 


Działkowanie na całego, trawa skoszona była, trzeba zgrabić!

Była też mała fotosesja nowej lalki. Uszyłam ją dla mojej siostrzenicy. 
Niestety nadal nie ma imienia, trudny wybór :)





No i mam nadzieję, że was nie zanudzam zdjęciami kwiatków z działki. 
Ja po prostu uwielbiam robić takie zdjęcia :)











Pozdrawiam serdecznie!
I miłego długiego weekendu życzę :)

piątek, 11 kwietnia 2014

Proszę Państwa oto miś...

... miś Rych-tyś-tyś, jak go roboczo nazywam. Powstał jakąś chwilkę temu, dziś miał fotosesję :) 
Kto jest tu ze mną od początku, ten wie, że moja przygoda z szyciem i blogowaniem zaczęła się właśnie od szycia Tildowych królików. Ten miś chodził za mną od dłuższego czasu, gdy przeglądałam wykroje z lalkami, przy nim zatrzymywałam się na dłuższą chwilkę. I oto jest! Zimą dostanie sweterek.




I jeszcze kilka kwiatków z babcinej działki, kwitną jak szalone po ostatnich deszczach :)









Pozdrawiam!

sobota, 8 grudnia 2012

Spóźnione wyzwanie

Spóźnione i to bardzo, bo prawie o pół roku. W sierpniu w Projekcie 12/12 mieliśmy zrobić coś na plażę. Wtedy nie miałam czasu, a teraz zastanawiałam się co ja mogę zrobić na tę plażę, skoro pojadę na nią dopiero latem?
Myślałam, myślałam i wymyśliłam. Uszyłam letnią Tildową panią, w stroju kąpielowym i z ręczniczkiem pod pachą. Będzie stała w pokoju na półce i przypominała nam w te mroźne dni o lecie, którego się już nie mogę doczekać :)




Pozdrawiam !!!

środa, 15 września 2010

:)

Oj bardzo się zaniedbuję ostatnio z blogowaniem!
Ale to chyba zrozumiałe :)
Rozkręcam się powoli przy moich robótkach, ostatnio wykończyłam jednego z moich króliczków. Trafił od razu do nowego domku, będzie kumplem dla małego chłopca, który pojawi się na świecie w listopadzie :)








Zrobiłam też broszkę z organzy, ale jeszcze nie mam jej na zdjęciach. Jak tylko ją obfotografuję to zaraz ją zobaczycie. Muszę tylko jeszcze dorobić do niej małe kwiatki, które przyczepię do wsuwek, bo to będzie komplet. W październiku będziemy się z moim M bawić na weselu i to z tej okazji moje eksperymenty z broszkami. 
Na dziś to chyba już wszystko, wybaczcie ciężarnej to toporne pisanie ale w ogóle nie mam głowy do układania ładnych tekstów!

Pozdrawiam wszystkich serdecznie!

poniedziałek, 17 maja 2010

Owieczka i morskie klimaty.

Wracam po tradycyjnej już długiej przerwie w blogowaniu.
Ostatnie tygodnie były dla mnie pełne wrażeń i podróży.

W między czasie udało mi się stworzyć kilka nowych rzeczy.
Pierwsza to owieczka, którą dostała moja siostrzenica. Tak już jakoś się utarło, że wszystkie moje "prototypy" trafiają do niej na testy wytrzymałości. Maja - bo tak ma na imię - testuje je z ogromnym zapałem, jak przystało na prawie 2 letniego dzieciaka :)
Tak więc owieczka jest już po przejściach. Zdążyła zaliczyć próbę oderwania kokardki, kąpiel w kałuży błota a potem kąpiel w misce. Jak widzicie ma się dobrze :)





Oprócz owieczki powstały też dwie rozgwiazdy i dwa koniki morskie - też przeszły testy :)
Ciągle zastanawiam się jak je wykończyć, bo wydają mi się zbyt skromne...







A tak na koniec podzielę się z wami kwiatowymi wspomnieniami z jednej z moich podróży.






















Jak myślicie gdzie byłam...?
... tak, to Ogród Botaniczny we Wrocławiu. 

Pozdrawiam serdecznie :)