Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieciaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieciaki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 lipca 2014

Deszczowy dzień.

Wczoraj we Wrocławiu lało jak z cebra,
nie było więc mowy o spacerze.
Dzieci były grzeczne (jest u nas 5 letnia kuzynka Miśka)
i dały mi popracować, obiecałam więc, że im też coś uszyję.
Udało mi się skończyć zamówienie,
prezent na ślub, ręczniki i poszewki na poduszki.




A potem przyszła kolej na spełnienie obietnicy.
Postanowiłam uszy dzieciom pióropusze indiańskie.
Inspirowałam się pracami Moimili.







I jeszcze nasze zadowolone "Indiany" :)
Gdyby mogły to spałyby w tych opaskach.


Wraca mi chęć do pracy i szycia.
To dobrze, bo mam w głowie wiele nowych pomysłów.

Pozdrawiam! 

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Z Młodym na kolanach...

... piszę dzisiejszego posta, trochę to trudne :)

Jak spędziliście wczorajszy dzień?
My pojechaliśmy na Partynice pooglądać konie.
Było naprawdę fajnie, obejrzeliśmy jedną gonitwę.
Byliśmy też na Dzikim Zachodzie i w wiosce indiańskiej.
Udało nam się obejrzeć pokaz kaskaderów na koniach.



Niestety moje Candy nie cieszyło się popularnością.
Więc nagrody jakie dla was przygotowałam zostają u mnie.
No cóż, jak to się mówi do trzech razy sztuka.
Może następnym razem będzie lepiej :)

Dziękuję osobom, które tu zaglądają.
Sprawiacie, że jeszcze chce mi się coś pisać.


Pozdrawiam!

czwartek, 22 maja 2014

Mały miks

Dziś na blogu mały miks.

Na początek książeczka, która wpadła nam podczas naszej
 ostatniej wizyty w bibliotece.
Kontynuacja bardzo ciekawej serii o Miasteczku Mamoko.
Przy pomocy tej książki można zapoznawać dziecko z literkami,
 można też uczyć malucha pierwszych wyrazów po angielsku.


Na działce kwitną nowe maki.


Jakiś czas temu trafiłam na blog Z Lesa
Gorąco polecam to miejsce, szczególnie dla rodzin z dziećmi.
Można pobrać tam wiele fajnych gier i ćwiczeń dla maluchów.
Ja skorzystałam już z kilku i wszystkie bardzo spodobały się Miśkowi.
A dziś chciałam pokazać wam grę, w którą bardzo lubimy grać.
Pochodzi ona właśnie z tej strony.
Można się poruszać i przy okazji nauczyć liczyć :)


Przygotowanie do skoku i.......


.... hop do góry!


A dziś na działce było wycinanie trawy :)


Pozdrawiam!

wtorek, 29 kwietnia 2014

Działking

Co robić w dużym mieście z dwójką dzieci?
Można iść na plac zabaw, na basen, do parku itp., itd.,
 a my poszliśmy na działkę.
Pogoda była dziś przepiękna, grzechem byłoby więc siedzenie w domu.
Porobiłam masę zdjęć, będę więc was nimi zanudzać :)

Na początek zdjęcie, które zrobiłam zainspirowana wyzwaniem w
Trzeba zrobić fotolift tego zdjęcia.


Oto moja wersja 


Działkowanie na całego, trawa skoszona była, trzeba zgrabić!

Była też mała fotosesja nowej lalki. Uszyłam ją dla mojej siostrzenicy. 
Niestety nadal nie ma imienia, trudny wybór :)





No i mam nadzieję, że was nie zanudzam zdjęciami kwiatków z działki. 
Ja po prostu uwielbiam robić takie zdjęcia :)











Pozdrawiam serdecznie!
I miłego długiego weekendu życzę :)

sobota, 26 kwietnia 2014

Zwariowana Sobota

Chłopaki już śpią, cisza w domu, w końcu mam czas dla siebie.
Zwariowana sobota powoli się kończy, przede mną jeszcze bardzo zakręcona niedziela, a po niej jeszcze trzy dni wojowania z dzieciakami (tak piszę dzieciakami,bo jest u nas w odwiedzinach kuzynka Młodego :), a potem MAJÓWKA!!!
Moja zaduszona ostatnio wena wybuchła wczoraj z ogromną siłą, i rozpoczęłam wielki projekt szyciowy - narzuta na łóżeczko Młodego.
Dziś tylko dwie migawki z cięcia kwadratów i pierwszych przeszyć. Jak dobrze pójdzie i dzieciaki pozwolą to za kilka dni pochwalę się wam efektem końcowym :)



No i jeszcze muszę wam pokazać gdzie dziś byliśmy.
Zupełnie przez przypadek, prosto z placu zabaw trafiliśmy na 
tor wyścigów konnych.
Już wracaliśmy do auta, gdy zobaczyliśmy plakat na słupie o rozpoczęciu sezonu na Partynicach.
 Do stadniny mieliśmy tylko 1,5 km, grzechem więc byłoby nie pojechać :)
Tak więc zdążyliśmy jeszcze na zawody w skokach przez przeszkody. 
Wszyscy jesteśmy zachwyceni!
Myślę, że teraz częściej będziemy tam zaglądać.
A ja mogłam się przekonać jak trudno jest zrobić dobre zdjęcie koniom :) 








Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 22 kwietnia 2014

Co zmalował Młody ...

Wpadłam dziś na bloga tylko na chwilkę, bo chciałam pokazać wam najnowsze dzieło mojego synka. 
I przy okazji wziąć udział w fotograficznym wyzwaniu organizowanym na blogu "we grochy"

Dzieło powstało dziś rano przy śniadaniu :) Tak nagle naszło coś Młodego, przyniósł do kuchni kredki i mazaki i zaczął tworzyć. Ucieszyło mnie to bardzo bo Młody ostatnio przechodzi jakąś fazę wstrętu do kolorowania i rysowania, no chyba że ma farbki, wtedy go nawet pługiem nie oderwiesz od kartki! 



Nie pytajcie mnie co to? Chyba jakiś stfffur........ ;)