Pokazywanie postów oznaczonych etykietą króliki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą króliki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 czerwca 2014

...

Wybaczcie mi to chwilowe zniknięcie.
Przez ostatnie dziesięć dni sporo się u nas działo.
Mieliśmy gości, ja miałam małe zlecenia, uszyłam w tym czasie 
poduszkę, lalkę i królika.
Na działce mamy pełno pracy, więc każdą wolną chwilę spędzamy właśnie tam.
Mam dla was mały fotograficzny przegląd tych kilku dni.

Na początek kilka widoków z najwyższego punktu widokowego we Wrocławiu.





Wygłupy na 200 m nad ziemią :)


Moje małe zlecenia.
Poduszeczka z dedykacją.



Oraz lalka i króliczek.
Za nimi stoi moja nowa torba z filcu, z wyhaftowanymi kwiatami.
Ciągle zapominam zrobić jej zdjęcia.


A na działce wszystko rośnie jak szalone.
Pojawiają się już pierwsze małe pomidorki.
Widziałyście kiedyś taki mak?
Biało-fioletowy.



Pozdrawiam!

środa, 15 września 2010

:)

Oj bardzo się zaniedbuję ostatnio z blogowaniem!
Ale to chyba zrozumiałe :)
Rozkręcam się powoli przy moich robótkach, ostatnio wykończyłam jednego z moich króliczków. Trafił od razu do nowego domku, będzie kumplem dla małego chłopca, który pojawi się na świecie w listopadzie :)








Zrobiłam też broszkę z organzy, ale jeszcze nie mam jej na zdjęciach. Jak tylko ją obfotografuję to zaraz ją zobaczycie. Muszę tylko jeszcze dorobić do niej małe kwiatki, które przyczepię do wsuwek, bo to będzie komplet. W październiku będziemy się z moim M bawić na weselu i to z tej okazji moje eksperymenty z broszkami. 
Na dziś to chyba już wszystko, wybaczcie ciężarnej to toporne pisanie ale w ogóle nie mam głowy do układania ładnych tekstów!

Pozdrawiam wszystkich serdecznie!

wtorek, 16 marca 2010

Sroki...

Wracam znowu po wielu dniach blogowej nieaktywności.
Nawet nie wiem kiedy minął ten cały czas, ale tak jest zawsze gdy człowiek ma wiele spraw na głowie.

A o co chodzi z tymi srokami?
Tych prawdziwych dawno nie widziałam, ale te symboliczne wyglądają prawie z każdego kąta.
Która z was nie zna tego powiedzenia "Łapać kilka srok za ogon"?
Czy wy też tak macie, że pozaczynacie kilka prac naraz a potem trudno to wszystko skończyć?
Ja właśnie się w coś takiego wpakowałam. Zaczęłam kilka różnych prac, no i teraz mam problem.
A to moje "sroki".

Zaczęty mały hafcik.





Dobrze się domyślacie, to Matrioszka.





Króliki siedzą spokojnie i czekają kiedy je wykończę.





To "coś" to kadłubek kolejnej lalki.


Z tych fioletowych krążków ma powstać bieżnik.... nie wiem tylko kiedy?

sobota, 6 lutego 2010

Jakiś czas tu nie zaglądałam, muszę przyznać, że grypka dała mi popalić. Powoli zaczynam się od nowa rozkręcać :) Dziś mam dla was kilka ostatnio wykonanych rzeczy. Nie jest ich wiele, ale zawsze lepsze to niż nic :)
Na początek mały ptaszek, który zamieszkał u mnie w kuchni. Mam nadzieję, że długo nie będzie samotny.

Mam tez "truskawkowy zawrót głowy"!!!
To na osłodę tych wszystkich zimnych dni.








Ostatnio powstała też kolejna zielona króliczka. Powędrowała juz do swojej nowej właścicielki.










środa, 9 grudnia 2009

Zielona króliczka

Ostatnio cierpię na chroniczny brak czasu, dlatego dawno nic nie pisałam. Dzisiaj chciałam wam pokazać moje ostatnie dzieło. Ta mała zielona króliczka powstała z myślą o mojej przyjaciółce, która uwielbia kolor zielony. Mam nadzieję, ze się jej spodoba i sprawi dużo radości!












piątek, 27 listopada 2009

Pracowity poranek.

Dzisiaj zaczełam dzień od zrealizowania nowego pomysłu.
Truskawka na lodówkę!!! a oto efekt...




Zrobiłam tez małą sesję nowym królikom, jeszcze brakuje im czapeczek.







Chciałam pokazać tez moją pierwszą Tildową damę, skromna z niej dziewczyna :)
Będzie witać naszych gości.




No to się pochwaliłam!!! ;) a teraz idę na spacer, korzystać z pięknej pogody.





sobota, 21 listopada 2009

Spacerek

Wczoraj była naprawdę piękna pogoda, świeciło słońce a na niebie nie było ani jednej chmurki, postanowiłam więc wybrać się na spacerek.
Zabrałam ze sobą kilka moich królików, już jakiś czas temu obiecałam im sesję fotograficzną;)
Jak wyszła oceńcie same.







PS: bardzo dziękuję Madzi S., ty już wiesz za co ;)