Skończyłam!
Dziś udało mi się uszyć nową narzutę na łóżeczko Młodego.
Nie było łatwo, to moje największe dzieło.
Wymiary narzuty to 103 cm x 153 cm.
Paluchy mnie bolą od ręcznego przyszywania lamówki, ale było warto!
Jestem bardzo zadowolona!
Moje pierwsze pikowania, esy-floresy!
Wzoru oczywiście nie wymyśliłam sama.
Już jakiś czas temu bardzo mi się spodobał.
Nazywa się "Strawberry Field" i cały kurs
krok po kroku możecie znaleźć na
super stronie Moda Bake Shop.
Myślę, że to nie będzie mój ostatni patchwork, jaki uszyłam korzystając z
kursów zamieszczanych na tej stronie.
To wspaniałe miejsce w sieci, pełne inspiracji!
Mały krasnal schował się pod narzutą :)
Gdzieś w połowie pracy zorientowałam się, że moja narzuta idealnie wpisuje się w kwietniowe wyzwanie na Art-Piaskownicy. Tym bardziej cieszę się, że już udało mi się ją skończyć.

A na koniec, kilka zdjęć sprzed paru dni, gdy jeszcze niebo nie płakało.
Oczywiście nasza kochana działeczka.
Widziana z kocyka :)
Pozdrawiam!
Ps: To jest mój 99 post, wiecie więc co będzie w następnym?!
CANDY!!!!!
i wcale się nie dziwię - efekt imponujący !!! dziękuję za udział w wyzwaniu AP :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za wizytę :)
OdpowiedzUsuń